Chińska herbata
Przez setki lat jedynie chińska herbata znana była w tak zwanym: zachodnim świecie. Początkowo, zarówno w Chinach, jak i w innych krajach świata, pito wyłącznie napar, jakim była zielona herbata. Choć w ojczyźnie herbaty konsumuje się sporą część produkcji, to i tak Chiny, zajmuje drugie, po Indiach miejsce wśród jej eksporterów.
Obok czarnej, najbardziej popularnej na zachodzie, Chiny dostarczają na światowy rynek także herbatę zieloną, oolong i białą. Zielone i czarne herbaty trafiają do sprzedaży w postaci rozmaitych mieszanek, także aromatyzowanych. Zielona herbata pojawia się w sprzedaży uformowana w kształt kuleczek kwiatów chryzantemy i rozmaitych zwojów.
W Chinach można trafić także na herbaty prasowane w dość duże formy kul lub ptasich gniazd, które na rynkach zachodnich są mniej znane. Z małymi wyjątkami, takimi jak: Lapsang Souchong, Gunpowder, czy też Keemun, większości wytwarzanych w Chinach herbaty nie znajdziemy na półkach supermarketów europejskich. Niektóre z nich, nawet w Chinach, można kupić tylko w elitarnych sklepach.
Do wyboru, do koloru
Chińska herbata cechuje się ogromną różnorodnością, tak wielką, że nie sposób jest pamiętać wszystkich istniejących tu gatunków. W chińskich sklepach, w ogromnych szufladach i słojach, stojących na lśniących drewnianych ladach, przechowuje się setki gatunków herbaty. Niektóre z naparów, są droższe nawet od złota. Niekiedy za kilogram herbaty zapłacić trzeba nawet trzysta juanów, czyli tysiąc pięćset złotych.
Co jeszcze?
Warto także wspomnieć, że w Chinach każda prowincja słynie z odmiennego gatunku herbaty, który istnieje tylko w jednym rejonie tego rozległego kraju. W stolicy prowincji Yunnan występują na przykład herbaty, które nie są dostępne w Pekinie, czy też w Szanghaju, a mieszkańcy Chin północnych, w ogóle ich nie znają.
Fajnie jest próbowac smaków z całego świata. Polecam wejść na bloga również o tematyce herbacianej i poczytać o kulturze picia herbaty na świecie
Gratulacje, ciekawy wpis. Postaram się opisać temat na swoim serwisie, a tymczasem ten pozostaje mi tylko dodać do ulubionych. Dobra robota. Trzymaj tak dalej, a na pewno zawitam tu dużo częściej! Pozdrawiam!
Super wpis! Gratulacje dla Autora bloga mam nadzieje ze bedzie tu sie pojawiac jeszcze wiecej wpisow, a korzystajac z okazji czy wiecie moze co oznacza termin: nybrartalny – dzieki za odpowiedz